EWA WÓJTOWICZ: Już w najbliższy weekend będziemy świadkami największej imprezy w wyścigach górskich jaką będzie można zobaczyć w Polsce. To wyjątkowe widowisko ściągnęło na trasę do Załuża rekordowa liczbę zawodników. Będziemy ścigać się ze Słowakami, Czechami. Wyścig w Załużu jest bardzo istotny dla mnie, ponieważ nastąpi rozstrzygnięcie wyników w walce o vice mistrzostwo Polski. Zamierzam jechać tempem, które pozwoli mi utrzymać przewagę nad rywalami. Mamy nadzieje ze tym razem obejdzie się bez przykrych niespodzianek, auto przygotowane jest „tip top”. Moja forma także jest bardzo dobra, ostatnie testy przeprowadzone z Palonka Rally Sport pokazały ze naprawdę mogę pojechać bardzo dobrze na najbliższych zawodach. Oczywiście nic nie zdziałam bez wsparcia przyjaciół, sponsorów, chłopaków z PRS oraz kibiców, którzy bardzo dzielnie dopingują mnie na każdej rundzie GSMP. Zapraszam wszystkich w najbliższy weekend do Załuża, które będzie gościć iemal 100 zawodników w bardzo szybkich samochodach. Do zobaczenia już wkrótce.

ALEKSANDER MICHAŁOWSKI: - Różowa Pantera jest nieco mocniejsza niż na poprzednich zawodach - właśnie wybiera się na hamownię, żeby przejść zestrojenie i już w najbliższy weekend będę starał się powalczyć o pierwszą trójkę generalki, bo jak widać po zawodach w Siennej, jest szansa na tak wysokie miejsca. Nie mam ciśnienia, więc na pewno będzie mi się jechało bardzo dobrze, choć gdzieś tam w głowie ciągle jest ta myśl, że jest szansa na 3 miejsce w generalce GSMP. Dzięki moim kolegom z pracy, ja mogę się trochę pobawić i wystartować w 36 Bieszczadzkim Wyścigu Górskim, a oni zajmują się firmą. Co więcej mogę powiedzieć? Widzimy się na trasie już w sobotę, od 8 rano i zaczynamy wspaniałe wyścigowe show dla wszystkich kibiców GSMP, którzy byli są i będą z nami.