Już w najbliższy weekend rozegrana zostanie 3 i 4 runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, nie zabraknie na nich również zespołu PRS w składzie Ewa Wójtowicz Citroen C2R2 Max i Aleksander Michałowski Mitsubischi Lancer Evo HKS.

Ewa postanowiła zmienić wizualnie auta którym staruje i postara się nawiązać swoją agresywną jazdą do dynamicznego oklejenia jej Citroena. W piątek pojawi się na testach organizowanych przy pomocy AMKK na trasie zbliżonej do trasy wyścigu aby odpowiednio ustawić charakterystykę auta do tej szybkiej i wymagającej drogi.

Olek powiedział przed startem:
Odczuwam niesamowity głód jazdy moja Różową Panterą. Od kiedy wsiadłem po raz pierwszy do Lancera HKS na zawodach w Korczynie to najchętniej już bym z niego nie wysiadał. Cały czas zbyt mało czasu spędziłem za kółkiem tego niesamowitego samochodu i zamiast czuć się pewnie, muszę uczyć się samochodu a nie jazdy nim i poprawnego toru jazdy. Na Cisną zakładamy nowe sprężyny, na które czekam już prawie dwa tygodnie, a powódź która nawiedziła Kraków, opóźnia niestety ich dostawę. Z tego powodu jestem trochę zdenerwowany bo zależy mi na poprawnym ustawieniu set upu mojego samochodu. Chciałbym dokonać ustawień w piątek podczas treningu, jaki organizuje nam portal www.wyscigigorskie.pl wraz z Auto Moto Klubem Krośnieńskim. Po raz pierwszy wyścigowi górale będą mieli okazję pojeździć oficjalnie w dzień przed zawodami i sprawdzić swój samochód. Każda minuta za kierownicą cieszy mnie i daje mi więcej pewności, więc testy będą bardzo ważnym elementem przed Cisną.
W klasie mam 8 samochodów, co już w sobie jest niezłym wyzwaniem. Podziwiam wszystkich chłopaków i mam dla nich wielki szacunek za to, że potrafią takimi bolidami jeździć na granicy przyczepności i wyciągać takie czasy. Paweł Dytko czy Tomek Nagórski, którzy pojawią się na III i IV rundzie, na pewno nieźle zamieszają.
Dziękuję wspaniałym kibicom z Korczyny i liczę na wasze oklaski na trasie wyścigu górskiego Cisna 2010.